Dlatego też nieodłącznym elementem tego bloga będzie cykl zapożyczony, jeśli nawet nie trochę piracki. Kto regularnie korzysta z londyńskiego transportu publicznego i w każde popołudnie po pracy nerwowo dopada London Lite, wie o co chodzi.
"Get it off your txt" to już nieco kultowa społeczność londyńskich commuters. Zamiast siedząc w pociagu/metrze/autobusie* wydzwaniać do wszystkich znajomych z książki telefonicznej oznajmiając im, że właśnie jesteśmy w pociągu/metrze/autobusie* -można sobie codzienne złości/radości/frustracje* wyładować w smsie. A London Lite to wydrukuje.
"Get it off your txt" niezawodnie rozjaśnia mój dzień nawet po najcieższym dniu w pracy! "Get it off your txt" uzależnia na co dowodem są prośby o przysyłanie egzemplarza od tych, którzy miasto opuścili. ;o)
Mam tu niestety mały problem z językiem, bo często humoru tej rubryki nie da się przetłumaczyć na polski. Bo albo są to gry słów albo wymagałoby to wchodzenia w zbyt wiele szczegółów londyńskiej codzienności. No a wiadomo, tłumaczony żart przestaje być śmieszny. Będzie więc w oryginale, może z małymi komentarzami, niestety mała dyskryminacja czytelników z innych krajów i miast :P
______*niepotrzebne skreślić
* * *
Anyone else like sitting down hard on the Tube to make the person next to you bounce up in the air? Fatty E17
Siedzenia w metrze są bowiem połączone i jakoś tak dziwnie wypełnione powietrzem. Więc jeśli jedna osoba, szczególnie z poważną wagą, siądzie z rozmachem, to ktoś kto siedzi obok nierzadko właśnie mimowolnie podskakuje w powietrze. Zabawnie to wygląda, ale nie sądziłam, że ludzie robią to celowo!
Overheard on Piccadilly line: American on the phone saying that she'd be getting off the train at "Action Town". I hope she wasnt too dissapointed! Wendy ME2
Stacja naprawdę nazywa się Acton Town. Action w Acton Town dalekie jest jednak od amerykańskich filmów. ;o)
I've officialy lost the plot. Tried to use Oyster to get into my home. Confused SE15
Hmm... bez komentarza ;o)

No comments:
Post a Comment